Domowe sposoby na wybielenie zębów

Sposoby na wybielanie zębów

Naturalnie białe zęby to domena nielicznych wybrańców, którym poszczęściło się na genetycznej loterii i którzy mogą cieszyć się z olśniewającego uśmiechu niezależnie od tego co jedzą, co piją i jak skrupulatnie stosują się do zasad higieny jamy ustnej. Cała reszta – czyli większość z nas – musi zmagać się z pojawiającym się na kłach, żółtawym nalotem czy z atakującymi siekacze, szarymi plamkami.

Nakładki na zęby – czy rzeczywiście wybielają?

Te najbardziej oczywiste sposoby na wybielanie zębów to przede wszystkim bardzo skuteczne nakładki, dostępne w każdej drogerii pasty, paski i gumy do żucia. Metody zdecydowanie droższe, ale cieszące się stale rosnącą popularnością to z kolei zabiegi wykonywane w gabinetach stomatologicznych – takie jak wybielanie zębów lampą lub laserem czy powszechnie zalecany (nie tylko jako kosmetyczna, ale i profilaktyczna propozycja) skaling.

W natłoku ofert i usług „komercyjnych” nie wolno jednak zapominać o domowych metodach poprawiających i wyrównujących koloryt zębów, które z powodzeniem stosowały nasze babcie i matki, a które – pocztą pantoflową – przekazywane są z pokolenia na pokolenie jako sposoby bezpieczne, ekonomiczne i skuteczne.

Niestety, zdaniem specjalistów część z tych babcinych praktyk na białe zęby nie tylko nie pomoże, ale i zaszkodzi naszym uśmiechom. Sprawdźmy więc i raz na zawsze wyjaśnijmy, które domowe sposoby na wybielanie zębów są faktycznie skuteczne i bezpieczne, a o których – dla własnego zdrowia – należy jak najszybciej zapomnieć.

Sposób na białe zęby

Dobra praktyka to profilaktyka!

Omawiając domowe sposoby na wybielanie zębów nie można pominąć praktyki najważniejszej – profilaktyki. Na nic bowiem zdadzą się okłady ze skórki cytryny czy płukanki z sody, jeśli zaniedbamy tak podstawowe czynności jak regularne, dokładne szczotkowanie i nitkowanie zębów czy płukanie jamy ustnej bakteriobójczymi i odświeżającymi płynami.

Najlepiej jest – oczywiście! – myć zęby po każdym posiłku. Niestety, współczesny, zabiegany tryb życia nie sprzyja higienie. Dlatego też warto szczotkować jamę ustną co najmniej dwa razy dziennie (rano i wieczorem), praktykę uzupełniając o dokładne nitkowanie i płukanie.

Należy przy tym unikać past zawierających fluor (który w dużym stężeniu uszkadza szkliwo), wybierać szczoteczki z atestem oraz płyny do płukania wzbogacone o aktywne, wybielające składniki. Warto też ograniczyć spożycie ciemnej, mocnej kawy, czerwonego wina i „śmieciowych”, wypełnionych cukrem i sztucznymi barwnikami potraw. Dobrze jest też poważnie pomyśleć nad rzuceniem palenia – papierosy, kawa i ciemny alkohol nie tylko zaburzają kwasowość jamy ustnej, ale i negatywnie wpływają na kolor naszych zębów.

Zęby białe jak… soda!

Kiedy już uda nam się wyrobić w sobie zdrowe, higieniczne nawyki – będziemy mogli pomyśleć o wybielaniu zębów domowymi sposobami. W innym wypadku, wszystkie, poprawiające koloryt kłów zabiegi albo w ogóle nie będą skuteczne, albo przyniosą jedynie krótkotrwałe efekty.

Pierwszym i najbardziej powszechnym sposobem na wybielanie zębów w domu jest wodorowęglan sodu, czyli popularna soda dodawana do pieczonych ciast lub stosowana do… wybielania firanek i obrusów. Ta sama soda, którą już nasze babcie nakładały obficie na szczoteczkę i którą z powodzeniem wybielały zęby.

Soda oczyszczona obecna jest także w pastach i w wybielających gumach do żucia. Tyle tylko, że w tych komercyjnych produktach jest jej niewiele. Niestety, w gruncie rzeczy skuteczny wodorowęglan sodu – stosowany bezpośrednio na zęby – może uszkodzić szkliwo i negatywnie wpłynąć na stan naszego uśmiechu. Mało czego! Stosowanie sody z nadmiarem i ze zbytnią częstotliwością nie tylko nie wybieli zębów, ale sprawi, że na ich powierzchni pojawią się nowe, szpecące przebarwienia.

Co z tego wynika? Ano to, że wybielanie zębów sodą oczyszczoną może być zarówno skuteczne, jak i niebezpieczne. Stosując ten środek warto więc zachować umiar i… wyzbyć się marzeń o olśniewających, natychmiastowych i długotrwałych efektach. Dlatego lepiej jest zainwestować w pasty zawierające wodorowęglan sodu i inne, aktywne składniki, używać ich regularnie, zapomnieć o babcinych radach, a sodą oczyszczoną wybielać jedynie firanki.

Sok z cytryny: wybielający, ale żrący

Kolejny, babciny sposób na wybielanie zębów to sok z cytryny, stosowany także do rozjaśniania plam (między innymi nikotynowych) pojawiających się na dłoniach (stąd drogeryjne kremy do rąk często wzbogacane są cytrynowymi ekstraktami). Na czym polega ta metoda?

Wystarczy kilka razy dziennie pocierać cytryną powierzchnię zębów, a zawarte w cytrusach kwasy powinny wykonać za nas całą robotę. I – de facto – wykonują. Problem w tym, że kwas cytrynowy to substancja agresywna, która poprzez długotrwały kontakt ze szkliwem może poważnie naruszyć jego strukturę, a więc zaszkodzić zębom.

Dlatego wybielanie zębów cytryną należy schować między bajki, a bogaty w witaminę C sok cytrynowy wyciskać nie na szkliwo, a do zimowej, rozgrzewającej herbaty lub letniej, energetyzującej lemoniady.

Truskawkowe oczyszczanie?

O ile wybielanie zębów cytryną nie należy do najlepszych pomysłów, to stosowanie w tym celu smacznych i zdrowych truskawek jest praktyką jak najbardziej zalecaną! Okazuje się oto, że truskawki nie tylko zawierają więcej witaminy C niż zachwalane cytrusy, to jeszcze są bogate we wzmacniający zęby wapń i fosfor.

Jakby tego było mało, truskawki stosowane są powszechnie w kremach i maseczkach odświeżających cerę i regulujących przebarwienia skórne. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby tymi pysznymi owocami wybielać kawowe i herbaciane przebarwienia pojawiające się na zębach.

W tym celu wystarczy zmielić kilka dorodnych truskawek i delikatnie wcierać tak przygotowany specyfik w powierzchnię zębów. Finalnie, plamki i przebarwienia nie tylko staną się mniej widocznie, a zęby zyskają zdrowy, śnieżny blask. Truskawki pomogą też w usunięciu kamienia i osadu, który nie tylko szpeci, ale i może prowadzić do bardzo nieprzyjemnych komplikacji.

Domowe ścieranie niepolecane!

Tak samo jak truskawki, tak i sól wykazuje działanie ścierające kamień i osad oraz rozjaśniające przebarwienia. Ta popularna metoda na domowe wybielanie zębów opiera się na szczotkowaniu kłów i siekaczy roztworem soli, która – niestety – ma też działanie zakwaszające i stosowana w nadmiarze może poważnie uszkodzić szkliwo.

Równie niebezpieczny, a często stosowany sposób na domowe wybielanie to pocieranie zębów węglem spożywczym, którego działanie skupia się na mechanicznym usuwaniu osadów.

Niestety, kryształki węgla którymi szorowane są powierzchnie zębowe usuwają nie tylko szary lub żółty osad, ale i… szkliwo! Należy więc zapomnieć o tym sposobie, bo – nawet jeśli uda nam się wybielić zęby – efekt takiego zabiegu będzie jedynie krótkotrwały. W odróżnieniu od chociażby poważnych uszkodzeń, których możemy się przy okazji wybielania zębów węglem nabawić, a które będziemy musieli potem przez długi czas leczyć.